sobota, 8 czerwca 2013

Jak pozbyć się oponki i zlikwidować boczki?

Sprawdzone sposoby na schudnięcie w pasie
Część 1 - Hula hop


Hula hop jest jednym z najprostszych sposobów wyszczuplenia talii. Znane jest ono każdemu już od najmłodszych lat, a mimo to wciąż niedoceniane w walce z nadmiarem tkanki tłuszczowej w okolicach pasa i bioder oraz uporczywym cellulitem. Jaki rodzaj hula hop wybrać, by w końcu odkryć swoją piękną talię? Jak długo ćwiczyć, żeby osiągnąć pożądane efekty? Dowiesz się czytając poniższe wskazówki…

Ćwiczenie z hula hop to prosty, a jednocześnie bardzo skuteczny sposób wymodelowania talii. Podczas treningu bowiem pracują wszystkie mięśnie brzucha (proste, poprzeczne, skośne oraz czworoboczne lędźwi). Systematyczne ćwiczenia wzmacniają nie tylko mięśnie brzucha, ale także mięśnie kręgosłupa (m.in. mięśnie dna miednicy) oraz mięśnie pośladków. Modelują także uda, a co więcej ujędrniają i uelastyczniają skórę, likwidując niekiedy nawet uporczywy cellulit.

Jakie hula hop wybrać?

Na rynku dostępne są różne rodzaje hula hop, począwszy od tych małych, dziecięcych, które są zbyt lekkie, by przynieść nam spodziewane efekty; poprzez składane, zawierające dodatkowo magnetyczne wypustki, masujące ciało podczas ćwiczeń. Niestety prawda o nich jest smutna, a raczej bardzo bolesna, ponieważ niemal zawsze wywołują rozległe krwiaki, skutecznie zniechęcając tym do ćwiczeń. Wypróbowałam wszystkie rodzaje i z doświadczenia wiem, że najskuteczniejsze jest hula hop gimnastyczne, czyli to którego używają gimnastyczki. Obręcze gimnastyczne mają właściwą średnicę i są odpowiednio wyważone, co sprawia, że ćwiczenia z nimi są nie tylko skuteczne, ale i przyjemne. Poza tym obręcze takie można dopasować indywidualnie do potrzeb, zarówno pod kątem rozmiaru, jak i ciężaru. Im większe hula hop, tym łatwiej je ujarzmić, a z kolei, im cięższe (oczywiście w granicach rozsądku), tym intensywniej masuje tkankę tłuszczową, gromadzącą się w okolicy bioder i brzucha. Według własnych upodobań możemy również dobrać ulubiony kolor lub wzór, dzięki czemu nasze hula hop jest wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju:). Nie wiem, jak Was, ale mnie cieszą takie rzeczy;))
Wracając do tematu, należy zaznaczyć, że każde hula hop może powodować siniaki, dlatego bardzo ważne jest stopniowe wydłużanie i intensyfikowanie ćwiczeń.

Najbezpieczniejsze (wg mnie) jest hula hop o średnicy ok. 80-90 cm, grubości ok. 3 cm i wadze ok. 1 kg (zgodnie z zasadą: Co za dużo, to niezdrowo;)).

Jak długo ćwiczyć?

Czas i intensywność ćwiczeń uzależniona jest od naszego stanu zdrowia, kondycji oraz umiejętności. Osoby ze zdiagnozowanymi wadami kręgosłupa, wrzodami żołądka oraz uchyłkami na jelitach, powinny skonsultować z lekarzem chęć rozpoczęcia ćwiczeń z hula hop. Natomiast co do kobiet w ciąży, chyba nie trzeba rozwijać tematu;).

Najważniejsze jest opanowanie kręcenia i zapanowanie nad kółkiem:) Musicie je „wyczuć”, wtedy już łatwo pójdzie:) Każda kolejna minuta, przez którą uda się utrzymać kółko na biodrach będzie Waszym kolejnym sukcesem!:)

Docelowo warto ćwiczyć 20 min. dziennie (po 10 min. w każdą stronę). Ale znając życie, niektóre „Krejzolki”;) podniosą poprzeczkę i będą ćwiczyły 30-40 min. i to nawet 2 razy dziennie. Wszystko zależy od Was i Waszej determinacji:) Pamiętajcie jednak o umiarze…, gdyż na początku mogą pojawić się zakwasy, szczególnie w obrębie brzucha oraz wzdłuż lędźwiowego odcinka kręgosłupa. Dlatego, by tego uniknąć na początek wystarczy 5-10 min. ćwiczeń dziennie, sukcesywnie wydłużając czas i natężenie treningów.

W zależności od intensywności ćwiczeń – godzina kręcenia, to utrata od 250 do 500 kcal.

Efekty ćwiczeń z hula hop zauważycie już po 2 tygodniach à ok. 2 cm mniej w talii:) (hula hop`owa rekordzistka w ciągu 30 dni schudła w pasie aż 7 cm). Jednakże wszystkie doskonale wiemy, że same ćwiczenia nie zagwarantują Nam takiego wyniku, dlatego konieczne jest racjonalne i systematyczne odżywianie. Polecam mój inny post, w którym dowiecie się: Jak schudnąć bez efektu jojo?

A teraz podsumujmy korzyści… Dzięki hula hop:
  •  pozbędziecie się oponki i boczków,
  •  wytrenujecie płaski brzuszek,
  • spalicie tkankę tłuszczową z brzucha i bioder,
  •  ujędrnicie skórę i
  •  zmniejszycie lub nawet zlikwidujecie cellulit.
Bądźcie wytrwałe i konsekwentne! Kręcenie kółkiem wbrew pozorom wcale nie jest takie trudne. Nawet jeśli na początku będziecie miały problemy, to za którymś razem zaskoczy i w końcu się uda!:)
A jak już w pełni opanujecie te kocie ruchy;), to nic nie stoi na przeszkodzie, byście zgłębiały tajniki kręcenia hula hopem w tańcu (np. podczas Hoopnotica, ulubionych treningów Beyonce, Pink i Olivii Wilde) lub w innych wariacjach z tym wspaniałym przyrządem:)

Poniżej filmik instruktażowy:

A tu, fajny filmik z hula hop w roli głównej;)  Achh ta technologia…, czego to ludzie nie wymyślą!;))

P.S. Pamiętajcie, żeby urozmaicać ćwiczenia, ponieważ gdy organizm przyzwyczai się do określonej, jednostajnej aktywności, zmniejszy się jej efektywność. Dlatego należy co pewien czas (np. co miesiąc) zmieniać rodzaj wykonywanych ćwiczeń, dzięki czemu treningi będą naprawdę skuteczne, a efekty szybciej widoczne, a przecież o to właśnie Nam chodzi!:)

Do dzieła i powodzenia!:)

Autor: Talia

4 komentarze:

  1. Witam, bardzo ciekawy artykuł:) Chciałabym się nauczyć tak kręcić:D Gdzie można kupić takie gimnastyczne hula hop? Może masz jakiś link:>

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny blog! Zapraszam do mnie na trening personalne: http://miejskifitness.blogspot.com/ - pierwszy blog trenerki PURE;-)
    Zestawy na super jędrne ciało;-)Poruszą każdego faceta!

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej mam pytanko a propo krecenia.Mam oponke dosyc nisko a hula hop jest na pasie ,wiec tam nie masuje.Czy ta oponka zostanie a reszta sie zmniejszy ..?Jak to dziala?Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy pisze...
      Moja koleżanka też miała nisko oponkę i bardzo ładnie sobie ją zmniejszyła, właśnie kręcąc hula-hop:) W zależności od szybkości ruchów hula hop zmienia wysokość, jeśli szybko kręcisz - będzie wyżej modelowało brzuch, a jeśli nieco wolniej - to będzie niżej. Najważniejsze jest stałe napinanie mięśni brzucha:)) Ale wiesz co jest najlepsze na oponkę, niestety zmiana sposobu żywienia... Długo unikałam tej opcji, szukając różnego rodzaju ćwiczeń i oczywiście to pomagało, ale dopiero zmiana odżywiania zmieniła wszystko:) Pamiętaj o 2 najważniejszych rzeczach: jedz co 3 godziny i pij dużo wody między posiłkami i staraj się spać po 8 godzin, a zapewniam Cię, że pozbędziesz się oponki:) Warto przestawić się na zupy, przynajmniej na początku - będziesz zachwycona efektami:)

      Usuń